Chciałbym w tym artykule poruszyć dość ciekawą kwestię. Zarówno temat jak i pole nadawcy to pierwsze treści jakie widzimy po otrzymaniu wiadomości e-mail i to na ich podstawie decydujemy o tym, czy taką wiadomość otworzyć, skasować, czy może odłożyć na później. Można więc rozważać co jest ważniejsze: pole nadawcy, czy temat wiadomości?.

Z jednej strony, gdy otrzymujemy wiadomość od bliskiej osoby i w polu nadawcy widzimy: „Kasia”, czy „Bartek Nowakowski”, to nawet jak w temacie będzie tylko: „RE: ” lub „Odp:”, co się całkiem często zdarza, to otwieramy, bo wiemy, że to coś istotnego. Zatem pole nadawcy może być najistotniejsze.

Wiadomości od znajomych otwieramy prawie zawsze, nawet jak temat niewiele mówi.

Jeśli jednak „Kasia” napisałaby w temacie: „Chce sprzedać motor XYZ”, to jeśli znamy ten motor i nie jesteśmy nim zainteresowani, to pewnie byśmy nie zajrzeli, albo zostawili wiadomość do przejrzenia później, a w obecnej chwili zajęli się czymś innym.

Gdybyśmy taką wiadomość dostali od nieznanego nam autora, a chcielibyśmy kupić motor XYZ to byśmy zajrzeli, bo a nóż będzie to dobra oferta. Zatem temat też ma znaczenie.

Więc jak to jest z wiadomościami, które przychodzą od innych (obcych) nadawców?

Pewnie każdy z nas prawie automatycznie usuwa wiadomości z polem nadawcy ustawionym na: „Interia.pl”, czy jasno sugerującym: „otrzymujesz tę wiadomość, bo używasz darmowego konta i na czymś musimy zarabiać”. Dostajemy takie maile, ponieważ musimy i rzadko do nich zaglądamy. W tym przypadku temat ma ogromne znaczenie, bo tylko on może sprawić, że na chwilę zmienimy zdanie i coś nas podkusi, aby zajrzeć. Gdybyśmy poczuli się usatysfakcjonowani treścią wiadomości, to może kolejnym razem również byśmy zajrzeli i nadawca „Interia.pl” zacząłby nabierać dla nas wartości, zaczęłaby wytwarzać się pozytywna relacja.

Tu dochodzę do ważnego wątku i moich osobistych przemyśleń na temat pola nadawcy i tematu, czyli charakteru relacji odbiorcy z nadawcą.

Jeśli mamy zbudowaną pozytywną relację z nadawcą, to otworzymy wiadomość od niego, nawet jeśli temat będzie nam całkiem obojętny. I odwrotnie, jeśli mamy negatywny stosunek do nadawcy, bo zasypuje nas ogromem niechcianej poczty, to zaczynamy coraz bardziej ją ignorować i praktycznie automatycznie usuwać.

Pokusiłbym się zatem o stwierdzenie: gdy zdobywamy nowych użytkowników, temat i przemyślana treść wiadomości ma duże znaczenie, gdy zbudujemy zaufanie, to pole nadawcy, nasza „marka” będzie stanowiła wartość samą w sobie.

Zawsze doradzam naszym klientom, aby oprócz reklam i promocji umieszczali w wiadomości ciekawe treści. Mogą to być linki do postów na facebooku firmowym, czy wartościowych artykułów na stronie. Takie działanie, w dłuższym terminie pozwala budować głębszą relację pomiędzy nadawcą a odbiorcą. Naturalnym, kolejnym etapem jest personalizowanie wiadomość względem odbiorców, używając ich imienia i analizując ich zainteresowania … ale to temat na osobny wpis.

Zakończę pytaniem: „Co dla Ciebie jest ważniejsze i w jakich sytuacjach? Pole nadawcy? Czy może temat wiadomości?”. Napisz w komentarzu.